Życzenia Księdza Abpa Józefa Michalika
na święta Bożego Narodzenia

Drodzy Diecezjanie!

Składanie świątecznych życzeń jest starym i pięknym zwyczajem, który pomaga przypomnieć sobie o najbliższych i najważniejszych ludziach z naszego życia. Boże Narodzenie każe nam jednak poszerzyć serce, otworzyć drzwi naszych domów i zarezerwować dodatkowe krzesło przy wigilijnym stole dla nieznanego Józefa, nieśmiało proszącego o miejsce dla Maryi i mającego się narodzić Dziecięcia.

W betlejemską noc nie skruszyło się żadne serce. Pozostała opuszczona szopa, w której dokonało się niewypowiedziane Misterium Zbawienia.

Ekrany telewizorów reklamują na świąteczne dni kolorowe pisma, mające uratować zagrożenie nudą. W zalewie tych reklam czuję się jak Józef, który w tym naszym tygodniku „Niedziela” może już po raz piętnasty odbyć wędrówkę do Was – moich Diecezjan – z którymi łączy mnie tak bardzo wiele. Przede wszystkim wspólna wiara, chrzest, obmycie z grzechów i jedno Ciało pana, które w noc betlejemską wszystkich nas zjednoczy w nadziei zbawienia.

W swoim liście na Adwent wspomniałem, że w bieżącym roku duszpasterskim mamy otoczyć troską życia, a szczególnie życie duchowe. Ufam, że w ciągu roku Księża i katolickie wspólnoty podejmą różne działania na rzecz promocji życia. To ważne i bardzo potrzebne w sytuacji, kiedy różnorakie siły zła mobilizują się do walki z życiem w jego różnych postaciach. Jednak skuteczność duszpasterskich wysiłków pochodzi od Ducha Świętego i dlatego nasza współpraca z Nim powinna zacząć się od promocji życia nadprzyrodzonego w każdym wierzącym.

Znaczenie tego wymiaru ludzkiej egzystencji szczególnie rozumieją ludzie, którzy odkryli życie Boże w sobie po latach błądzenia po bezdrożach doczesności. Mądre świadectwo o tej prawdzie pozostawiła niemiecka konwertytka Gertruda von Le Fort pisząc:

Ten, przed którym uciekaliśmy, podążał za nami.
Ten, którego utraciliśmy, dołączył do nas!
Odnalazł nas w łonie naszej nędzy i upokorzył się w naszych dłoniach.
Mieszka w winie kielichów i białym chlebie ołtarzy.
Ty, Kościele, podajesz Go naszym zgłodniałym wargom.
Zanurzasz Go w sercu naszej samotności, by otworzyć Go jak drzwi.

Szczere i szczególnie serdeczne życzenia przekazuję Kapłanom, aby ufni w moc swojego kapłaństwa odkrywali bliskość Chrystusa, karmiąc Jego Ciałem i Krwią nadprzyrodzone życie swoich wiernych. Pamiętam o Siostrach zakonnych, Katechetach, którzy budzą życie wiary przekazując dobrą nowinę o zbawieniu.

Pokornie spoglądam na tych Braci Kapłanów, którzy pozornie zeszli na „drugą linię”, ale w rzeczywistości, to oni budują moc Mistycznego Ciała Chrystusa jesienią swego życia, jakże często znaczoną krzyżem cierpienia. To właśnie teraz, stają się szczególnymi świadkami prawdy głuszących słów.

Błogosławię rodzinom i czynię znak pasterskiego błogosławieństwa na głowach dzieci, modlę się szczególnie za te, które pod sercem matek oczekują dnia narodzin i rozpoczęcia drogi ku Pełni w życiu wiecznym.

Z troską obserwuję relację młodych wobec wiary i Kościoła i z troską wsłuchuję się w ich pytania, które często radują i krzepią pięknem zdrowych ideałów, ale czasem przybierają tonację buntu i niezrozumienia. Proszę Jezusa i Jego Matkę o mądrych apostołów i Mistrzów dla waszej drogi ku szczęściu, którego przecież tak bardzo pragniecie!

Z modlitwą pragnę stanąć przy stołach wigilijnych, przy których ujawni się tęsknota za tymi, którzy spędzą święta na emigracji. Niech i do nich dojdą moje życzenia, aby wytrwali w wierze, pamiętając, że Chrystus ciągle szuka mieszkania w sercu człowieka. A łamany opłatek niech im pozwoli zachować wierność wiecznym prawom polskiego domu.

Modlitwą i pozdrowieniem obejmuję cierpiących i samotnych, ufając, że zauważą Waszą obecność, ci których kochacie i którym dobrze życzycie.

Z ufnością modlę się o dar wiecznego pokoju dla tych, którzy jeszcze niedawno, może w zeszłym roku dzielili z nami biały opłatek. Niech smutek rozstania nie zacienia chrześcijańskiej nadziei, tych, którzy jeszcze na drogach wędrowania.

Zapraszam Wszystkich, Diecezjan i Gości, abyście w te świąteczne dni, w gronie rodziny i przyjaciół radośnie i trzeźwo śpiewali kolędę pochwały życia. Niech ten śpiew staje się uwielbieniem Chrystusa, który jest Drogą, i Prawdą i Życiem.

Błogosławionych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku życzę całym sercem!

Wasz Arcybiskup
+ Józef Michalik

 [1] 

Powrót

Dzisiaj jest

środa,
20 września 2017

(263. dzień roku)

Zegar

Jestem z wami.

Święta

Środa, XXIV Tydzień zwykły Rok A, I Wspomnienie Św

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Wyszukiwanie

Sonda

Czy modlisz się modlitwą różańcową?

sporadycznie

wcale

codziennie


Licznik

Liczba wyświetleń:
2471758