PREZENTACJA PROGRAMU DUSZPASTERSKIEGO NA ROK 2015/2016

„ NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE”

 

 

Najbliższy rok duszpasterski, który rozpocznie się w I Niedzielę Adwentu,  przeżywać będziemy pod hasłem: „Nowe życie w Chrystusie”. Jest to centralny etap czteroletniego Programu Duszpasterskiego, jaki Kościół w Polsce realizuje od 2013 roku, a który prowadzi nas przez „wiarę i chrzest do świadectwa”. Najważniejszym momentem tego roku duszpasterskiego będą obchody 1050 rocznicy Chrztu Polski.

 

Kontekst roku duszpasterskiego

1050 rocznica Chrztu Polski zbiega się z Nadzwyczajnym Jubileuszem Miłosierdzia, który, z woli Ojca Świętego będzie świętowany w Rzymie i we wszystkich Kościołach lokalnych oraz z obchodami Światowych Dni Młodzieży, jakie będziemy przeżywać w Krakowie z udziałem Ojca Świętego Franciszka oraz młodych ludzi z całego świata.

Chcąc oddać istotę Jubileuszu Miłosierdzia należy sięgnąć do bulli Misericordiae vultus, w której Papież Franciszek napisał: „Rok Święty Nadzwyczajny jest po to, aby w codzienności żyć miłosierdziem, które od zawsze Ojciec rozciąga nad nami. W tym Jubileuszu dajmy się Bogu zaskoczyć. On nigdy nie przestaje otwierać drzwi swojego serca, by powtarzać, że nas kocha i że chce dzielić z nami swoje życie” (n. 25).

Głównym celem działalności duszpasterskiej Kościoła ma być troska o to, aby każdy jego członek żył i świadczył w pierwszej osobie o miłosierdziu.

 

Rok duszpasterski

Nowy rok duszpasterski winien upływać, najpierw, pod znakiem dziękczynienia za łaskę chrztu świętego oraz za ludzi, którzy przekazali nam dar wiary i pomogli nam ją rozwijać. Wszak to dzięki ich świadectwu możemy się chlubić tym, że wierzymy w Boga oraz że żyjemy według wskazań Ewangelii. Zatroskaniem naszym winno być działanie ewangelizacyjne, mające na celu przekazanie nowym pokoleniom wiary integralnej, takiej jaką naucza Kościół poprzez swoich pasterzy.

Rok ten winniśmy przeżywać również pod znakiem odkrywania znaczenia chrztu świętego w życiu poszczególnych ludzi, ale także w życiu wspólnoty parafialnej bądź formacyjnej.

 

Nowe życie

Cały wysiłek duszpasterski winien koncentrować się wokół sakramentu chrztu świętego i wynikającego z niego nowego życia w Chrystusie. Celem nadrzędnym jest: doprowadzić wiernych do odnowienia przyjętego chrztu i do zdynamizowania życia chrześcijańskiego.

Aby ten cel zrealizować należy uświadomić sobie na czym polega nowe życie w Chrystusie. Na podstawie artykułu Księdza Profesora Stanisława Haręzgi pt. „Dynamika nowego życia w Chrystusie”, zamieszczonego w Programie Duszpasterskim Kościoła w Polsce (ss. 207-220), możemy powiedzieć, że:

 

Ø  Nowe życie jest skutkiem działania samego Boga, który ustawicznie „dokonuje rzeczy nowej” (Iż 43, 19). To Boże działanie swój najwyższy poziom osiąga w chwili przyjścia Chrystusa. Przyjęcie Chrystusa prowadzi do przemiany poszczególnych ludzi i całego świata.

 

Ø  Możliwość nowego życia w Chrystusie ofiarowana jest ludziom przez Boga z miłości, albowiem On „tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16). Chrystus przyszedł na świat, aby zbawić ludzi.

 

Ø  Dzięki Chrystusowej męce i zmartwychwstaniu każdy człowiek może żyć nowym życiem według Bożej, a nie swojej sprawiedliwości.

 

Ø  Dla nas początkiem nowego życia jest chrzest. Ta prawda musi mieć odzwierciedlenie w indywidualnym życiu każdego ochrzczonego.

 

Ø  Nowość życia w Chrystusie zapoczątkowana w chrzcie wiąże się z koniecznością nawrócenia, a więc z przemianą sposobu myślenia i wartościowania oraz nieustannym rozwijaniem wiary. Konieczne jest posłuszeństwo woli Bożej. Bez tego posłuszeństwa nowe życie nie może się rozwijać w człowieku ochrzczonym. Proces przemiany myślenia nigdy się nie kończy, on trwa całe życie, gdyż nie ustają zagrożenia dla nowego życia. Zawsze będzie w nas coś ze starego człowieka, co wymagać będzie uśmiercenia. Natomiast życie pośród świata przeciwnego Bogu i Jego prawu jest ciągłym wezwaniem do ponawiania posłuszeństwa wiary.

 

Ø  Za zmianą myślenia musi iść nowy styl życia. Chodzi o uwolnienie się od konkretnych grzechów i zerwanie z nimi przez otwarcie się na Bożą miłość. W tym pomaga częste korzystanie z sakramentu pojednania i codzienne podjęcie konsekwencji wynikających z decyzji wejścia na drogę Bożą.

 

Ø  Przewodnikiem nowego człowieka jest Duch Święty, który ochrzczonego obdarza mocą i pomaga mu w trwaniu w synowskiej relacji do Boga. Dziełem Ducha jest ciągły proces przechodzenia od człowieka „starego” do „nowego”.

 

Ø  To stawanie się nowym człowiekiem nie jest możliwe bez współpracy człowieka.

 

Ø  Przyjęcie chrztu oznacza zgodę na podjęcie zadań, które ten sakrament na ochrzczonego nakłada. Skoro jest on sakramentalnym wyniesieniem do godności dziecka Bożego to fakt ten musi się wyrażać w jakości codziennego ucznia Chrystusa. Tak jak Jezus przyszedł na świat, by go uświęcić, tak też chrześcijanin ma się przyczyniać swoim życiem do uświęcania świata.

 

 

Duchowość chrzcielna

Duchowość chrześcijańska jest z samej swej istoty duchowością chrzcielną. Świadomość chrztu powinna zatem kształtować postawy chrześcijanina względem Boga, bliźniego, jego samego i całego Bożego stworzenia. W nich ma wyrażać się chrześcijańska jakość życia kształtowana na wzór Chrystusa pod natchnieniem Ducha Świętego.    

Kształtowanie duchowości chrzcielnej domaga się ciągłego pogłębiania. Pierwszym etapem tego pogłębiania jest katecheza szkolna i parafialna, przygotowująca do przyjęcia kolejnych sakramentów. Pozostaje do zagospodarowania okres życia dorosłego, kiedy to kontakt ochrzczonego z Bogiem i Jego Słowem ogranicza się tylko do niedzielnej Mszy Świętej (jeśli jeszcze uczestniczy). Wniosek z tego wypływający jest jeden: należy zwrócić szczególną uwagę na formację dorosłych.

 

Ks. Roman Chowaniec

 

Dyrektor Wydziału Duszpasterskiego

Celebracje w czasie Nadzwyczajnego Jubileuszu Bożego Miłosierdzia oraz 1050 rocznicy Chrztu Polski i 

1. Obchody 1050 rocznicy chrztu Polski.

Ø  28 XI listopada (w sobotę) o godz. 15.00 w Bazylice Archikatedralnej w Przemyślu będzie miała miejsce celebracja I Nieszporów Adwentu i błogosławieństwo świec, które następnie zostaną przekazane poszczególnym parafiom. Na tę uroczystość serdecznie zapraszamy księży Dziekanów wraz z delegacjami.

Ø  Uroczystości parafialne będą miały miejsce w Wigilię Paschalną. Warto w przygotowaniach podjąć wymiar liturgiczny, biblijny, muzyczny i plastyczny tych celebracji. Materiały duszpasterskie pt. „Jubileuszowa droga chrzcielna. Dziękczynienie – wierność - misja” powinny dotrzeć na parafie (zawierają one także celebracje przekazania świec i „zainstalowania” ich w parafii).

Ø  Co można zaproponować w parafiach:

1.      Zacznijmy od chrzcielnicy. Jeśli jest stara i zniszczona może warto ją odrestaurować. Zastanówmy się kiedy z niej korzystamy? Czy służy do udzielania chrztu?

2.      Warto też przyjrzeć się kropielnicom, by były czyste, zapraszające do sięgnięcia ręką po wodę święconą.

3.      Dzban na wodę święconą, służący do nabrania wody, by wykorzystać ją w domu. Jest przygotowana edycja glinianych dzbanów z logo 1050 rocznicy Chrztu Polski. Może być to pamiątka po Jubileuszu.

4.      Pamiętajmy o możliwości zastosowania aspersji w miejsce aktu pokuty podczas każdej Mszy św. niedzielnej w kościołach i kaplicach. W okresie paschalnym można użyć do aspersji wody chrzcielnej poświęconej w Wigilię Paschalną. Nie poświęcamy jej drugi raz. Należy też zamienić tekst poprzedzający aspersję.

5.      Szczególny znak związany z chrztem to Paschał. Niech on będzie prawdziwy. Niech nie będzie protezą prawdziwej świecy.

6.      Sprawdźmy naczynia, którymi posługujemy się podczas chrztu. Niech jubileusz Chrztu Polski będzie okazją do przejrzenia czy odnowienia tych przedmiotów.

7.      Katecheza chrzcielna to wielka szansa ewangelizacyjna.

 

2. Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia.

Rok Święty rozpocznie się 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W kolejną niedzielę, tj. III Niedzielę Adwentu, otworzone zostaną Drzwi Święte w katedrze Rzymu, Bazylice św. Jana na Lateranie, a następnie w innych bazylikach papieskich. Postanawiam również, że w tę właśnie niedzielę w każdym Kościele lokalnym, w katedrze, która jest kościołem-matką dla wszystkich wiernych, bądź też w konkatedrach lub w innych kościołach o szczególnym znaczeniu, zostanie otworzona na cały rok taka sama Brama Miłosierdzia. Zależnie od decyzji biskupa ordynariusza będzie ona mogła być otworzona również w sanktuariach, nawiedzanych przez wielu pielgrzymów, którzy właśnie tam bardzo często doświadczają w sercu łaski i znajdują drogę do nawrócenia. Każdy zatem Kościół lokalny będzie bezpośrednio zaangażowany w przeżywanie tego Roku Świętego jako szczególnego momentu łaski i odnowy duchowej. Jubileusz będzie więc obchodzony zarówno w Rzymie, jak i w Kościołach lokalnych, jako widzialny znak komunii całego Kościoła.

Kościoły Archidiecezji Przemyskiej, w których, decyzją ks. abpa Józefa Michalika, zostanie otworzona Brama Miłosierdzia i będzie możliwość zyskania odpustu Jubileuszowego:

Kościoły podniesione do godności bazyliki mniejszej:

Przemyśl - Archikatedra

Jarosław - Kościół NMP Bolesnej (oo. Dominikanie)

Krosno - Kościół Trójcy Przenajświętszej (Fara)

Leżajsk - Kościół Zwiastowania Pańskiego (oo. Bernardyni)

Przeworsk - Kościół Ducha Świętego (Fara)

Stara Wieś - Kościół Wniebowzięcia NMP (oo. Jezuici)

 

Sanktuaria na terenie Archidiecezji Przemyskiej:

Sanktuaria maryjne: Przemyśl - oo. Franciszkanie, Borek Stary - oo. Dominikanie, Domaradz, Haczów, Hyżne, Jasień, Jaśliska, Jodłówka, Kalwaria Pacławska, Łańcut - Fara, Polańczyk, Sanok - oo. Franciszkanie, Tuligłowy, Wielkie Oczy i Zagórz NMP.

Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie

Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krośnie (parafia pw. św. Piotra Apostoła i św. Jana z Dukli)

Sanktuarium św. Jana z Dukli w Dukli (oo. Bernardyni)

Sanktuarium św. Józefa Sebastiana Pelczara w Korczynie.

Sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. Bronisława Markiewicza w Miejscu Piastowym

Ponadto:

Kościół Sióstr Karmelitanek Bosych pw. NMP z Góry Karmel i św. Józefa w Przemyślu

 

Brama Miłosierdziato wejście główne do Kościoła, które powinno zaznaczyć się odpowiednią dekoracją. Nie ma potrzeby ustawiać dodatkowych tzw. bram wewnątrz świątyni.

Główne uroczystości będą miały miejsce 13 XII 2015 (III Niedziela Adwentu) w Bazylice Archikatedralnej o godz. 18.00. Na tę uroczystość jest przygotowany Obrzęd Otwarcia Bramy Miłosierdzia przez Papieską Radę do Spraw Krzewienia Nowej Ewangelizacji – Celebracje Miłosierdzia. Różni się on od obrzędów, które będą wykorzystywane poza Bazyliką Archikatedralną.

Celebracja zamykająca Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia w kościołach partykularnych będzie miała miejsce 13 listopada 2016 roku. W Rzymie Ojciec Święty zakończy Rok Miłosierdzia 20 listopada 2016 roku.

 

Należy pamiętać o decyzji Papieża Franciszka na czas Jubileuszowego Roku Świętego Miłosierdzia:

Przebaczenia Bożego nie można odmówić nikomu, kto żałuje, zwłaszcza jeśli ze szczerym sercem przystępuje do Sakramentu Spowiedzi, by pojednać się z Ojcem. Również z tego powodu postanowiłem, mimo wszelkich przeciwnych rozporządzeń, upoważnić wszystkich kapłanów w Roku Jubileuszowym do rozgrzeszenia z grzechu aborcji osób, które jej dokonały, żałują tego z całego serca i proszą o przebaczenie. Niech kapłani przygotują się do tego wielkiego zadania, by potrafili łączyć słowa szczerego przyjęcia z refleksją, która pomoże zrozumieć popełniony grzech oraz wskaże drogę autentycznego nawrócenia, by pojąć prawdziwe i wielkoduszne przebaczenie Ojca, który wszystko odnawia swoją obecnością.

(List Ojca Świętego Franciszka przed Jubileuszem Miłosierdzia, z dnia 1 września 2015 r. do przewodniczącego Papieskiej Rady Nowej Ewangelizacji abp. Salvatore Fisichella)

Na tej podstawie wszyscy kapłani na całym świecie, bez ograniczeń, mają prawo rozgrzeszać z powyższej ekskomuniki w dniach od 8 grudnia 2015 r. do 20 listopada 2016 r.

W czasie Jubileuszowego Świętego Roku Miłosierdzia (8 grudnia 2015 r. – 20 listopada 2016 r.)

Każdy z poniższych odpustów można zyskać dla siebie lub ofiarować za zmarłych:

1. Każdy wierny za odbycie, na znak głębokiego pragnienia prawdziwego nawrócenia, krótkiej pielgrzymki do Drzwi Świętych, otwartych w każdej Katedrze i w kościołach wyznaczonych przez Biskupa diecezjalnego, a także w czterech Bazylikach Papieskich w Rzymie. Ważne jest, aby ten moment był połączony przede wszystkim z Sakramentem Pojednania i uczestnictwem w Mszy św. oraz refleksją nad miłosierdziem. Konieczne będzie, by tym celebracjom towarzyszyło wyznanie wiary i modlitwa za Papieża  oraz w intencjach, które nosi w sercu dla dobra Kościoła i całego świata.

2. Osoby, które z różnych powodów nie mogą udać się do Świętych Drzwi (chorzy, osoby starsze i samotne, którzy często nie są w stanie wyjść z domu). Odpust udzielony za przeżywanie z wiarą i radosną nadzieją choroby i cierpienia jako doświadczenia bliskości z Panem, poprzez przyjęcie komunii św. lub uczestniczenie we Mszy św. i w modlitwie wspólnotowej, również za pośrednictwem różnych środków przekazu.

3. Więźniowie mogą  uzyskać odpust w kaplicach więziennych, a kiedy będą przechodzili przez drzwi swojej celi, kierując myśli i modlitwę do Ojca, niech za każdym razem ten gest oznacza dla nich przejście przez Drzwi Święte, ponieważ miłosierdzie Boże, które potrafi przemienić serca, jest również w stanie przeobrazić kraty w doświadczenie wolności.

4. Za każdym razem, kiedy wierny sam wykona jeden lub kilka z  uczynków miłosierdzia co do ciała i duszy, z pewnością otrzyma jubileuszowy odpust. Wiąże się z tym zaangażowanie w życie miłosierdziem, aby otrzymać łaskę pełnego i głębokiego przebaczenia mocą miłości Ojca, który nikogo nie wyklucza.

 

(na podstawie Listu Ojca Świętego Franciszka przed Jubileuszem Miłosierdzia, z dnia 1 września 2015 r. do przewodniczącego Papieskiej Rady Nowej Ewangelizacji abp. Salvatore Fisichella)

JADWIGA ZIĘBA

Klucze do uzdrowienia

Reportaż

Często nie zdajemy sobie sprawy, że szkody wyrządzane naszemu umysłowi i duchowi są o wiele poważniejsze niż szkody wyrządzane naszemu ciału. Jeśli wiemy, co nas boli, będziemy szukali odpowiednich leków. Wiara i modlitwa nie mają zastąpić lekarzy i psychiatrów. Kiedy ich największe wysiłki zawodzą, do działania przystępuje Bóg ze swoją miłością. Trudniej jest jednak o zaufanie do Jezusa u wielu katolików różnych krajów Europy. Wybierając drogę na skróty, zwracają się do działań alternatywnych, które proponuje New Age. I w efekcie pomnażają zranienia i wydłużają drogę uzdrowienia. A uzdrowienie wewnętrzne jest kluczem do całkowitego uzdrowienia człowieka. Dlatego tak ważne jest, u kogo szukamy pomocy i z jakich środków korzystamy, by zdrowieć.

Jest mi źle

Często nie chcemy, ale krzywdzimy siebie głęboko i, nie szanując skarbu naszych serc, zasmucamy Ducha Świętego. Czasem tak oswajamy się z naszymi zniewoleniami, że ich nie zauważamy. Osłabiamy naszą całościową kondycję, a nasze choroby mają najczęściej postać: głupoty, ignorancji, tępoty i uporu (św. Tomasz). Przez bezmyślne działanie, gdy nie szukamy prawdy i uciekamy przed jej światłem, tępieje nasz umysł, twardnieje serce i zamyka się człowiek na dar miłości. Uparte zaślepienie tworzy więzienie, do którego sami pozwalamy się “wsadzić”. Lekkomyślne, złe wybory, kompromisy bez próby zmiany myślenia plączą nasz życiorys. Kiedy zostanie wykorzystany limit ludzkich możliwości na pogmatwanie sobie życia, gdy wydaje się, że nie możemy już zrobić kroku w żadną stronę, że wpadliśmy w ślepe uliczki prowadzące donikąd, bywa, że dopiero wtedy wołamy o pomoc. Niestety nie zawsze pytamy, co nas boli, jaki mamy problem i kto może go rozwiązać. A jest nam źle, bo nas odrzucono, oszukano, skrzywdzono, bo zalewa nas lęk i nie umiemy decydować o sobie sami. Jak wskazuje praktyka osób udzielających pomocy, najbardziej potrzebujemy uzdrowienia emocjonalnego i uwolnienia. Emocje są najpowszechniejszym miejscem wnikania złego ducha. Dlatego tak istotne jest rozpoznanie, jakie są problemy emocjonalne, i odnalezienie ich przyczyn. Często bowiem jakieś wydarzenia, mimo że miały miejsce już dawno i o nich zapomnieliśmy, są w nas nadal. Bywają takie osobiste zranienia, których nie da się wytłumaczyć i uleczyć w normalny sposób. Pragniemy być zdrowi. Potrzebujemy uwolnienia. Jednak dla uzyskania tego celu niektórzy szukają najpierw rady u wróżki, nadziei w kartach tarota, znieczulenia w gabinetach bioenergoterapii, a mocy na kursach medytacji transcendentalnej. A może należałoby zacząć od wołania: Panie, ten, którego miłujesz, jest chory!?

Uzdrowienie jest złożone, bo dotyczy całej osoby ludzkiej: ciała, umysłu i duszy – centrum człowieka. Najważniejszym uzdrowieniem, jakiego potrzebujemy, jest uzdrowienie duchowe, to znaczy uzdrowienie relacji z Jezusem, którą przerywa osobisty grzech. Uzdrowienie wewnętrzne – jak twierdzi o. Rufus Pereira, egzorcysta z Bombaju – jest jak klucz do całkowitego uzdrowienia człowieka: cielesnego, duchowego lub do jego uwolnienia.

Posługa uzdrawiania

Kontynuacja Jezusowej posługi uzdrawiania i uwalniania jest możliwa dzięki tajemnicy Zesłania Ducha Świętego. – Aby poprawnie rozeznać czy osoba, która jest do mnie przyprowadzona, potrzebuje uwolnienia (a może jest to ktoś, kogo trzeba tylko posłać do doktora albo do psychologa czy psychiatry), potrzeba mieć wystarczającą wiedzę na ten temat – poucza o. Rufus, animujący międzynarodowe sesje nt. posługi uwalniania i uzdrawiania. Posługujący zdobywają wiedzę, doświadczenie, radzą się mądrzejszych, by nie robić szkody i bardziej skuteczne pomagać zniewolonym osobom. – Ale w końcu najważniejsza rzecz, jaka jest potrzebna w rozróżnianiu – podkreśla – to jest obecność i działanie Ducha Świętego, przynaglenie, ponieważ mamy do czynienia z walką duchową, z rzeczami duchowymi i nasza ludzka inteligencja i doświadczenie nigdy nie będą wystarczające. Potrzebujemy Ducha Świętego, aby mówił co robić, i aby mówił, jak to robić.

Doświadczenie duszpasterskie egzorcysty ks. L. Hogana pozwala stwierdzić: Nie wszyscy pacjenci potrzebują pomocy psychiatry i terapeuty, jednakże prawie wszyscy potrzebują uzdrowienia. Uzdrowienia od ran przeszłości, od męczących wspomnień. Wiele osób cierpi na różne choroby, ponieważ nie potrafią przebaczyć sobie lub swoim współbraciomPomimo iż sądzę, że spowiedź jest najlepszą modlitwą o uwolnienie, sakrament pojednania często nie wystarczy, jeśli osoba jest zniewolona. Spotkanie, które służy pojednaniu lub intensywna forma pomocy duszpasterskiej w tym zakresie może dać tym ludziom dodatkową łaskę, której potrzebują, tak aby została uzdrowiona od swego braku pojednania ze współbraćmi. W aglomeracji wiedeńskiej – zaświadcza – jest Bogu dzięki, wiele grup modlitewnych i lekarzy, i księży, którzy posługują w zakresie wewnętrznego uzdrowienia. W wielu ośrodkach rekolekcyjnych organizowane są rekolekcje, których celem jest uzdrowienie. Ich uczestnicy w sprzyjających warunkach i czasie słuchają słowa Bożego, w świetle którego poznają swój problem i to, w jaki sposób mogą zostać uleczeni. To obecność Jezusa Eucharystycznego ich uzdrawia. Głębokie uzdrowienie dokonuje się głównie podczas spowiedzi, ale też podczas indywidualnych rozmów, kiedy dana osoba dzieli się problemem z kimś innym, w doświadczeniu wspólnej modlitwy. – Są różne stopnie zaangażowania się w modlitwę o uzdrowienie czy uwolnienie – uświadamia o. Rufus – Prosta modlitwa o uzdrowienie, słowo poznania czasem wystarczy, ale są przypadki bardziej zaawansowane i wtedy trzeba Mszy świętej, porady, sesji modlitewnej.

Dużo nawróceń, duchowych uzdrowień, poprawy więzi rodzinnych i sąsiedzkich przynoszą Msze święte o uzdrowienie, coraz częściej praktykowane także w polskich parafiach. Bogate doświadczenie modlitw, Mszy świętych o “uzdrowienie pnia rodzinnego” ma o. Smiljan Kozul OFM z Zagrzebia.

Oczekiwania

Różne jednak może być podejście osób, które szukają pomocy. – Niektórzy przychodzą po uzdrowienie – spostrzega duszpasterz – i myślą, że coś magicznego się wydarzy, że pomodlą się, tak jakby wzięli tabletkę, i wszystko będzie dobrze. To jest ważne, aby osoba przyjęła odpowiedzialność za swoje uzdrowienie. W przeciwnym razie trudno coś osiągnąć. Potrzebny jest proces nawrócenia i zmiany życia.

Osoby wspierające potrzebujących często przekonują się, że głównym powodem, dla którego ludzie nie zostają uzdrowieni, jest fakt, że tak naprawdę nie chcą uzdrowienia. Nie chcą podjąć wysiłku, aby odnaleźć przyczyny swoich problemów. Pragną natychmiastowego skutku zapominając, że głębokie uzdrowienie wewnętrzne wymaga czasu i trudu. – Zawsze się upewniamy – dodaje o. Rufus, należący do Centrum Uzdrowienia w parafii – czy osoba chce być uzdrowiona, czy przychodzi i wyrzeka się grzechu, i przebacza. Proszę, by zapisywali to, zanim ich wysłucham. Czytam to, co napisali, i później się modlę. W moim doświadczeniu wszyscy są uzdrowieni. Ci, którzy przychodzą, już próbowali wszystkiego, byli u wielu lekarzy, u psychiatrów. I jak wszystkiego spróbowali, to dopiero do nas przychodzą. Jeśli lekarze mówią, że nic się nie da zrobić, to musi być jakiś powód emocjonalny lub szatański– Do mnie osoby nie mogą przychodzić, dzwonić lub pisać – zaznacza Erika Gibello – jeśli przez 3 miesiące nie będą się modlić na adoracji, żeby Bóg objawił im przyczynę. W modlitwie o uzdrowienie musimy wiedzieć, o co się modlić. Modlitwa o uwolnienie i samo uzdrowienie jest procesem. To jest także wielki dar Ducha Świętego.

A co się dzieje, kiedy ludzie nie są gotowi, aby podjąć jakieś kroki w celu uwolnienia i uzdrowienia? – Nie ma na to prostej odpowiedzi – mówi ks. L. Hogan. – Często osoby te nie słuchają naszych wskazówek lub rezygnują z lekarstw. W niektórych przypadkach musimy okazać tym ludziom wielkie miłosierdzie. Wielu ludzi we współczesnym świecie cierpi na brak silnej woli. Możliwe jest, że udział w praktykach ezoterycznych lub okultystycznych osłabił ich wolę. Te osoby potrzebują naszej cierpliwości.

Miłości nam potrzeba jak powietrza. Otrzymujemy ją każdego dnia pod różną postacią, także w formie modlitwy. Tylko Duch Święty uwalnia i uzdrawia, również przez osoby otwarte na Jego działanie. Bogate doświadczenie różnych wspólnot posługujących modlitwą wstawienniczą na świecie mówi, że aby przyjąć Ducha Świętego nie ma żadnych konkretnych metod, tylko całkowite otwarcie swego serca na Serce Jezusa. Trzeba nam gorąco, wytrwale i ufnie prosić Jezusa, aby powierzał nas wpływowi swego Ducha. A co nam daje Duch Święty? – Daje mądrość jako lek przeciw głupocie, rozum przeciw tępocie, radę, aby uleczyć pośpiech, męstwo przeciw strachowi, umiejętność po to, aby uzdrowić ignorancję, pobożność przeciw zatwardziałości, bojaźń przeciw pysze (św. Grzegorz). Zmartwychwstały Pan także i dziś otwiera nasze serca i na nowo zaprasza: Weźmijcie Ducha Świętego! (J 20,22) i ofiarowuje Go nam. Potrzebujemy Ożywiciela, bo nas przebudza, Pocieszyciela, by z drogi odnowy nie zawracać, Ducha Miłości, aby wciąż uczyć się kochać i zdrowieć.

Wypowiedzi z Europejskiej Konferencji IAD (Międzynarodowego Stowarzyszenia Posługi Uwolnienia) Częstochowa, 11-15 VII 2005 r.

 

Jadwiga Zięba

Tekst pochodzi z miesięcznika Posłaniec Serca Jezusowego, czerwiec 2006

Dokument Konferencji Episkopatu Polski przygotowany przez Radę ds. Rodziny

 

Fragment

V POLSKA POTRZEBUJE W POLITYCE LUDZI PRAWYCH

138. „Istnieje spójność chrześcijańska także w życiu publicznym. Kto jest chrześcijaninem, winien nim być zawsze, na każdym poziomie, bez chwiania się, bez ustępstw; w czynach, a nie tylko z imienia” . Prostych ludzi boli, a wręcz irytuje, że na spotkaniach przedwyborczych wszystkie ugrupowania obiecują prowadzić politykę prorodzinną, a potem nie dotrzymują słowa. Niestety, także do dzisiejszych polityków odnosi się ostrzeżenie wyryte na Pomniku Trzech Krzyży w Gdańsku: „Ty, co skrzywdziłeś człowieka prostego, na krzywdę jego drwiną wybuchając, nie bądź spokojny”.

139. Katolicy zaangażowani w politykę – na tej samej zasadzie, co wszyscy inni katolicy w jakikolwiek sposób zaangażowani w sprawy tego świata – mają poważny obowiązek dawać świadectwo Ewangelii tam, gdzie Bóg ich postawił. Kościół nie jest zapleczem politycznym, ale wspólnotą wiary, którą również katolicy zaangażowani w politykę powinni żyć na co dzień.

140. Gdy podkreślamy, że Polska pilnie potrzebuje w polityce ludzi prawych, trzeba wyraźnie powiedzieć, że podstawową miarą tej prawości jest życie małżeńskie i rodzinne danego polityka. Człowiek, który zdradza własną żonę czy męża, okazuje przecież swój egoizm, skłonność do stawiania własnej wygody i własnych korzyści ponad wszystko, słaby charakter i niedojrzałość ludzką. Okazuje, że nie potrafi dotrzymać raz danego słowa ani wierności danemu słowu nie uważa za wartość. Człowiek, który opuszcza swoją żonę i dzieci, okazuje przecież, że to, co bliskie, może nagle stać się dla niego dalekie i obojętne, że dla własnej przyjemności, albo wygody, w każdym momencie może opuścić ludzi i sprawy, zdezerterować. Podobnie ten, kto we własnej rodzinie dopuszcza wolne związki, zdrady, rozwody, konkubinaty, aborcje, zapłodnienie in vitro – pokazuje, jaki jest jego świat wartości.
Ponieważ zaś z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą myśli i czyny , taki polityk będzie się kierował swoim spaczonym światem wartości, patrząc na powierzone mu sprawy Narodu i Państwa przez pryzmat własnej niedojrzałości, kierując się swoim nieukształtowanym sumieniem i zgubnymi nawykami. Zabiegiem socjotechnicznym jest mówienie, że ktoś oddziela życie prywatne od zaangażowania społecznego. To niemożliwe. Jak będzie ojcem Narodu ktoś, kto nie zrozumiał do końca, co znaczy być ojcem dla własnych dzieci?
W imię czego mamy liczyć na wierność sprawom anonimowych ludzi ze strony kogoś, kto nie potrafi być wierny własnej żonie/własnemu mężowi? Jak można się spodziewać, że ktoś całym sercem odda się w polityce ludzkim sprawom, jeżeli on żyjąc w związku nieformalnym, pokazuje, że chce żyć bez zobowiązań? Czyż będzie bronił ludzkich praw ktoś, kto sam depcze prawa swoich dzieci oraz żony czy męża?

141. Wybory zarówno parlamentarne jak samorządowe są realnym działaniem w ramach apostolstwa świeckich i mogą się wydatnie przyczyniać do ewangelizacji świata, gdyż pozwalają zająć odpowiedzialne stanowiska w państwie bądź strukturach samorządowych tym ludziom świeckim, którzy są zdolni „mocą Ewangelii dosięgnąć i zmieniać kryteria oceny, hierarchię dóbr, postawy i nawyki myślowe, bodźce postępowania i modele życiowe rodzaju ludzkiego, które stoją w sprzeczności ze Słowem Bożym i z planem zbawczym” .
Zachowując prawo do pluralizmu politycznego, katolik ma zawsze poważny obowiązek sumienia głosować na osoby w pełni reprezentujące stanowisko Kościoła katolickiego w sprawach etycznych oraz społecznych, szczególnie w kwestii ochrony życia ludzkiego oraz troski o małżeństwo i rodzinę.

142. Kto zaś chce zaangażować się w politykę, niech pyta szczerze przed Bogiem, czy się do tego nadaje. Zawsze obecna w Kościele nauka o czystości intencji obowiązuje także w tym wypadku. Nie godzi się angażować w politykę, jeżeli nie chce się służyć wspólnemu dobru Narodu, a szuka się tylko osobistych i partyjnych korzyści. Głęboki szacunek i szczera troska o dobro Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, za której istnienie i wolność tyle pokoleń płaciło krwią, łzami i trudem codziennego zmagania, powinny kierować wszelkimi działaniami.

PAŃSTWO ISTNIEJE NIE INACZEJ, JAK TYLKO DZIĘKI MAŁŻEŃSTWU I RODZINIE

143. Polska poczyna się z miłości żony i męża, rośnie pod sercami matek, rozwija się i dojrzewa w moralnie zdrowych rodzinach. Oparta na małżeństwie kobiety z mężczyzną, monogamiczna i trwała rodzina jest koniecznym i niezastąpionym fundamentem społeczeństwa . Zrozumiałe zatem, że wszystkie – bez wyjątku – instytucje życia społecznego mają zadania służebne wobec rodziny. Zważywszy, iż z natury rzeczy prawo stanowione nie jest w stanie znieść tych praw, które rządzą życiem małżeńskim i rodzinnym , instytucje nie mogą pozbawiać rodziny tych zadań, które sama lub w ramach dobrowolnego zrzeszenia rodzin może wypełnić. Zgodnie z zasadą pomocniczości powinny natomiast zapewnić rodzinie wszelką pomoc ekonomiczną, społeczną, pedagogiczną, polityczną, kulturalną,
i prawną, niezbędną do jej umocnienia w jedności i stabilności . Tego rodzaju troska o małżeństwo i rodzinę w żadnym wypadku nie jest działaniem charytatywnym, lecz wypływa z troski o byt i prawidłowe funkcjonowanie samego państwa.

144. W pierwszym rzędzie obowiązkiem państwa jest ochrona samej instytucji małżeństwa i rodziny . Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej gwarantuje małżeństwu, rozumianemu jako związek mężczyzny i kobiety, ochronę i opiekę państwa. Taką samą ochronę zapewnia rodzinie, macierzyństwu i rodzicielstwu . Rodzice mają konstytucyjnie zagwarantowane prawo do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i z uwzględnieniem wolności sumienia dzieci, stosownie do ich rozwoju . Zdeklarowano także, iż państwo polskie ma konstytucyjny obowiązek uwzględniać dobro rodziny w swojej polityce społecznej
i gospodarczej . Trzeba stwierdzić, że w wielu wypadkach zapisane w konstytucji prawa rodziny nie są realizowane lub nie są wystarczająco chronione.

145. Zdefiniowana w Konstytucji istota małżeństwa jako związek mężczyzny i kobiety jest podważana przez organizacje homoseksualne oraz szukające u nich poparcia ugrupowania partyjne. Niektóre miasta dofinansowują z pieniędzy podatników działania organizacji propagujących tzw. kulturę gejowską. Są szkoły organizujące spotkania z przedstawicielami środowisk homoseksualnych, podczas których dzieciom i młodzieży prezentowane są praktyki homoseksualne. W konstytucyjną zasadę ochrony rodziny godzą też niektóre akcje społeczne prowadzone przez instytucje rządowe i pozarządowe, ale finansowane z pieniędzy publicznych. Np. w akcjach wymierzonych przeciwko przemocy, rodzina nierzadko jest przedstawiana jako siedlisko patologii i źródło cierpień, zwłaszcza kobiet i dzieci. Często i chętnie podsyca się wrogie nastawienie wobec tradycyjnej rodziny. Ukuto nawet termin „przemoc w rodzinie”, chociaż statystyki policyjne pokazują, że takie sytuacje zdarzają się w dużej mierze w różnych zdegenerowanych konkubinatach. Równocześnie zbyt mało jest ze strony państwa działań propagujących zdrową rodzinę.

146. Wbrew obowiązującemu prawu panuje przyzwolenie na obrażanie przyzwoitości publicznej. Dla przykładu można wymienić bilbordy ukazujące zachowania powszechnie uznawane za dewiacyjne. W centrum miast pojawiają się wielkie „sex shopy” z otwartymi witrynami, pełne wyzywających dekoracji. Przy polskich drogach stoją wykorzystywane kobiety. Generalnie kobieta w reklamie zredukowana jest do naiwnej erotyki i traktowana jak przedmiot, po który wystarczy wyciągnąć rękę.

147. To nie są sprawy, które można potraktować z przymrużeniem oka. Z tego rodzą się przecież różne przestępstwa seksualne i nadużycia. Jak długo można się cynicznie zasłaniać niewiedzą czy niejasnością prawa? Przecież to politycy mają to prawo udoskonalać i – w trosce o przyszłość oraz jakość życia w Polsce – dbać, aby było egzekwowane.
148. Każdy katolik zaangażowany w politykę powinien przemyśleć swoje – i swoich partyjnych kolegów – zachowanie w obliczu fundamentalnych i niepodważalnych wymagań etycznych, jakie stawia aborcja, eutanazja, ochrona i rozwój rodziny opartej na monogamicznym małżeństwie między osobami odmiennej płci. Trzeba też z całą powagą i z ludzką wyobraźnią zauważyć ofiary współczesnego niewolnictwa, jakim jest wykorzystywanie przez prostytucję .

POLITYKA PRORODZINNA – ISTOTNY MIERNIK ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA OJCZYZNĘ

149. Polska pilnie potrzebuje prawdziwej polityki prorodzinnej! Jest ona polską racją stanu i elementarnym obowiązkiem rządzących. Niestety, musimy – w imieniu polskich rodzin – powiedzieć z rozczarowaniem, że odzyskana w 1989 roku wolność uruchomiła lawinowo „dziki kapitalizm”, państwo zaś ciągle nie ma woli ani odwagi, by prowadzić konsekwentnie, w pełnym zakresie politykę prorodzinną. Do tej pory, mimo przygotowania Raportu o stanie rodziny i Programu polityki prorodzinnej, nie zdołano tych założeń zrealizować. Co więcej, kolejne rządy zdają się nie dostrzegać fundamentalnego i niezastąpionego znaczenia rodziny dla rozwoju, stabilności i trwania Narodu i państwa polskiego. Zastanawiające, że tylko w polskiej polityce społecznej nie ma miejsca dla rodziny, a już zupełnie nie ma miejsca dla rodziny wychowującej większą liczbę dzieci. Statystyki pokazują, że poczynając od trójki dzieci, rodzina jest w znacznie większym stopniu zagrożona ubóstwem, niż np. rodziny emerytów, rencistów czy samotnych rodziców. Żaden inny kraj Europy nie przeznacza tak mało środków na wsparcie rodziny, co Polska. Jednym z mitów, utrwalanych przez polityków i publicystów, jest twierdzenie, że na politykę rodzinną prowadzoną wzorem krajów zachodnich nas nie stać. Jednak sformułowanie: „nie stać nas” należy tłumaczyć: „uważamy, że są sprawy ważniejsze”. Jest to więc kwestia priorytetów, a nie braku środków. Znakomitą syntezę wszystkich podstawowych obowiązków w zakresie polityki prorodzinnej stanowi wydana przez Stolicę Apostolską Karta Praw Rodziny.

150. Kościół niezmiennie postuluje, żeby wynagrodzenie za pracę wystarczało na założenie i godziwe utrzymanie rodziny oraz na zabezpieczenie jej przyszłości . Katolicka nauka społeczna mówi o tzw. płacy rodzinnej, którą definiuje jako „jedno wynagrodzenie dane głowie rodziny za pracę, wystarczające na zaspokojenie potrzeb rodziny bez konieczności podejmowania pracy zarobkowej poza domem przez współmałżonka”. Powiada, że może to także być zasiłek rodzinny albo odpowiadający realnym potrzebom dodatek macierzyński dla kobiety, która oddaje się wyłącznie rodzinie .

151. Polityka prorodzinna musi dotyczyć wszystkich rodzin. Każda próba ograniczenia wsparcia rodziny do pomocy rodzinom ubogim, redukuje wspieranie rodziny do polityki socjalnej, która ze swej istoty ma na celu likwidowanie problemów. Tymczasem rodzina nie jest problemem społecznym. Zatem polityka socjalna nie może być utożsamiana z polityką prorodzinną.

152. Kiedy dzisiaj w Polsce rodzi się najmniej dzieci w całej Europie, a prognozy demograficzne zapowiadają dalsze drastyczne zmniejszenie ludności – katolik zaangażowany w politykę musi uczciwie przyznać, że Polska umiera, i podjąć działania, aby do tego nie dopuścić. Działania rzeczywiste, a nie propagandowe.

153. Pragnienie dziecka jest jednym z największych, niezrealizowanych pragnień na polskiej Ziemi! Zbyt często brakuje jednak podstawowych warunków, aby realizacja tego pragnienia nie wymagała heroicznych wyrzeczeń. Bez stworzenia odpowiednich warunków materialnych, skazuje się rodzinę na ubóstwo, upokorzenie i poniewierkę, nawet bez zapewnienia odpowiedniego zabezpieczenia na starość (matka poświęcająca się pracy w domu nie ma nawet praw do emerytury, a jej dzieci pracować będą na emerytury osób bezdzietnych i małodzietnych).

154. Wielka szkoda, że wartość macierzyństwa nie znajduje sprawiedliwej i zrównoważonej oceny. Kobieta często musi realizować swoją misję przy obojętności otoczenia oraz pozbawiona należnej pomocy ze strony społeczeństwa. Można mówić wręcz o faktycznej dyskryminacji ekonomicznej i społecznej kobiet, które wybrały macierzyństwo. Niedopuszczalna jest krótkowzroczność, która prowadzi do postaw otwarcie wrogich macierzyństwu, uważając je za sprzeczne z wymogami produkcji i konkurencyjnej wydajności w społeczeństwie przemysłowym. W konsekwencji takiej polityki, niektóre kobiety są wręcz miażdżone nadmiarem trosk i obowiązków. Winę za taki stan rzeczy ponosi w dużej mierze prawodawstwo ignorujące wartość rodziny . Należy rozważyć z całą powagą i podjąć rzeczywiste działania, by zapewnić warunki społeczne sprzyjające macierzyństwu i umożliwić kobiecie wychowywanie dzieci. Nigdy racje ekonomiczne nie mogą zmuszać kobiety do pracy ponad jej siły, a pracodawca nie ma prawa stawiać takich wymagań, które zmuszałyby do zaniedbywania wychowania dzieci czy obowiązków wynikających z prowadzenia domu. Lekceważenie macierzyństwa jest tym bardziej bezsensowne, że „swoje istnienie ludzkość zawdzięcza kobietom, które postanowiły zostać żonami i matkami”.

Dzisiaj jest

sobota,
23 września 2017

(266. dzień roku)

Zegar

Jestem z wami.

Święta

Sobota, XXIV Tydzień zwykły Rok A, I Wspomnienie św

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Wyszukiwanie

Sonda

Czy modlisz się modlitwą różańcową?

sporadycznie

wcale

codziennie


Licznik

Liczba wyświetleń:
2474115